Tag: Polar Sport Team

Krakowska wyprawa na Changi Tower

Działając w składzie Łukasz Depta (POLAR SPORT TEAM), Piotr Sztaba, Andrzej Głuszek próbowaliśmy wspiąć się na wybitną dziewiczą turnię Changi Tower (6500 m n.p.m.) znajdującą się w rejonie masywu K6 w Karakorum.

Changi Tower

Pomysł zdobycia Changi Tower zrodził się w roku 2007 po konsultacjach z wybitnym znawcą rejony Jerzym Walą. Działanie w tym rejonie wymaga specjalnego zezwolenia, które po wielomiesięcznych staraniach udało nam się zdobyć. Zezwolenie obwarowane było jednak karkołomnym warunkiem podejścia pod turnię, mianowicie przez dolinę Nangmah.

08 Górne piętro doliny Nangmach
Górne piętro doliny Nangmach

Wyruszyliśmy z Krakowa 1 lipca i po siedmiu dniach założyliśmy bazę na wysokości 4300 m n.p.m. w górnym piętrze doliny Nangmah. Dobra pogoda na początku wyprawy ułatwiła nam znalezienie drogi do doliny Lachit. Pierwszy widok na Changi Tower z przełęczy Austriaków (5500 m n.p.m.) uzmysłowił nam, że trudnością nie będzie tylko samo wspinanie, ale również podejście pod ścianę przez mocno uszczelniony, zagrożony serakami lodospad. Po kilku dniach transportu sprzętu przez przełęcz Austriaków założyliśmy bazę wysuniętą w górnym piętrze doliny Lachit.

19 Polisch Col i dolina Lachit
Polisch Col i dolina Lachit

W kolejnych dniach z duszą na ramieniu udało nam się pokonać lodospad i złożyć depozyt sprzętowy na przełęczy 5900 m n.p.m., którą nazwaliśmy Polish Col (przypuszczalnie byliśmy tam pierwszymi ludźmi). Przed głównym atakiem postanowiliśmy odpocząć w bazie głównej, gdzie zatrzymało nas kilkudniowe załamanie pogody.

Po ośmiu dniach znaleźliśmy się ponownie na przełęczy Polish Col. Niespodziewanie tym razem mnie i Andrzejowi podchodziło się dużo wolniej niż poprzednio i dopiero wczesnym popołudniem rozpoczęliśmy wspinaczkę w mikstowym terenie. Wcześniej oceniony teren jako łatwy, w rozmiękłym śniegu okazał się wymagający i po kilku wyciągach na wysokości 6000 m n.p.m. założyliśmy na małej wyrąbanej w lodzie półce biwak.

29 Łukasz w ścianie Changi Tower
Łukasz w ścianie Changi Tower

Noc przerywana była moimi i Andrzeja atakami kaszlu, a skończyła się ostrymi objawami choroby wysokościowej u mnie (wymioty, ostry ból głowy, zaburzenia świadomości). W tej sytuacji podjęliśmy decyzję o zjeździe na dół. Ja coś bełkotałem o możliwości zrobienia ściany przez samego Andrzeja i Łukasza, jednak chłopcy w sytuacji zagrożenia mojego zdrowia podjęli od razu decyzję o konieczności jak najszybszego zjazdu razem ze mną w dół. Po dwóch dniach udało się nam wrócić do bazy w dolinie Nangmah, gdzie mój stan zdrowia zdecydowanie się poprawił.

Skończył się czas wyprawy i gruntownie załamała się pogoda, która przerodziła się w powódź stulecia w Pakistanie. W wyniku powodzi nasz powrót okazał się nie lada wyzwaniem. Dodatkowo z Pakistanu przywieźliśmy małych pasażerów na gapę w postaci uciążliwych drobnoustrojów, przy których choroba wysokościowa okazała się jedynie drobną niedyspozycją.

Dziękujemy wszystkim naszym sponsorom, którzy znacząco wsparli nas przy realizacji tego projektu oraz wszystkim, którzy trzymali kciuki za nasz szczęśliwy powrót do Polski. Nie udało nam się wejść na szczyt, jednak ja przekonałem się co w górach znaczą partnerzy, na których można liczyć. Pod turnię Changi Tower mamy zamiar jeszcze wrócić, wszak „Changi” w języku pendżabskim znaczy „przepiękna”.

Piotr Sztaba


Koniec wyprawy Changi Tower 2010

Zakończyła się akcja górska krakowskiej wyprawy Changi Tower 2010, która 1 lipca wyruszyła do Pakistanu w składzie: Andrzej Głuszek, Piotr Sztaba i Łukasz Depta. Celem wyprawy było zdobycie dziewiczego szczytu Changi Tower o wysokości 6500 m, w Karakorum w masywie K6. Niestety nie udało się osiągnąć wierzchołka Changi Tower, atak załamał się w połowie ściany. Członkowie wyprawy są obecnie w Skardu.

Changi Tower

Nie udało się zrealizować głównego celu wyprawy, ponieważ podczas ostatecznego ataku szczytowego, w czasie biwaku na wysokości 6000 m n.p.m., po pierwszym dniu wspinaczki Piotr Sztaba dostał ostrego ataku choroby wysokościowej.

Kontynuowanie wspinaczki było niemożliwe i zespół wycofał się ze ściany, by po dwóch dniach wrócic do bazy w dolinie Nangmah.


Wyprawa na Changi Tower

Łukasz Depta z POLAR SPORT TEAM wraz z Andrzejem Głuszkiem i Piotrem Sztabą wyruszyli 1 lipca do Pakistanu, w celu zdobycia dziewiczego szczytu Changi Tower o wysokości 6500 m, znajdującego się w Karakorum w masywie K6.


Grupa K6 należy do Masherbrum Mountains, będącej częścią wielkiego systemu górskiego Karakorum. Centralne miejsce w tym rejonie zajmują dwa masywy przekraczające wysokość 7000 m.n.p.m. – K6 oraz Link Sar. Pozostałą część tworzą strzeliste granitowe szczyty sięgające wysokości 6500m, wśród których szczególnie wyróżnia się dotąd niezdobyta Changi Tower. Obecnie ruch wspinaczkowy odbywa się jedynie w otoczeniu dwóch dużych i niezwykle atrakcyjnych dolin – Nangmah oraz Charakusa. Lodowce Lachit, Kaberi oraz K6 są mało lub w ogóle nie były eksplorowane.

Widok ze stoków Honboro Peak na grupę K6. W środku zdjęcia masyw K6,
na prawo strzelista turnia Changi Tower. Fot. Łukasz Depta

Celem zespołu Depta – Głuszek –  Sztaba będzie przejście z Doliny Nangmah przez przełęcz Austrian Col (5300m) do górnego piętra doliny Lachit, stąd wejście na przełęcz oddzielającą wybitną turnie Changi Tower od masywu K6 i następnie wejście północno-zachodnią jej granią na dziewiczy wierzchołek. Najpoważniejszym wyzwaniem oprócz znalezienia drogi na przełęcze, będzie sforsowanie 800 metrowego, bardzo stromego filara, wyprowadzającego na szczyt Changi Tower. Trzeba zaznaczyć, że główne trudności techniczne będzie trzeba pokonywać na dużej wysokości – podstawa filaru znajduje się na około 5800m.

Sponsorzy: POLAR SPORT, SALEWA, BOREAL


Copyright © 1996-2010 blog.polarsport.pl. All rights reserved.
Jarrah theme by Templates Next | Powered by WordPress